Autor |
Wiadomość |
Anna42
Administrator1

Dołączył: 01 Sty 2007
Posty: 1984
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Pią 13:50, 02 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Odc.338
Na drugi dzień kiedy wszyscy byli w szpitalu Sara napotkała się na Alejandra który bardzo ucieszył się że znowu ją widzi
Za każdym razem jesteś coraz piękniejsza-powiedział Alejandro
Nie przesadzaj-powiedziała Sara
Kiedy to prawda olśniewasz mnie swoją urodą-powiedział Alejandro
Dziękuje ci ale nie lubie takich komplementów od obcych dla mnie mężczyzn-powiedziała Sara
Jestem przyjacielem Franka-powiedział Alejandro
I to że mnie komplementujesz nie spodobałoby mu się-powiedziała Sara
A tak jest o ciebie zazdrosny?-spytał Alejandro
Po tym co nas spotkało każde z nas jest o siebie zazdrosne-powiedziała Sara
To prawda masz racje wybacz-powiedział Alejandro
Zmieńmy temat co z Oscarem?-spytała Sara
Wiem od Carmen że jutro zdejmą mu opatrunki-powiedział Alejandro
To wspaniała wiadomość-powiedziała Sara.Nagle zjawił się Franco
O czym tak rozmawiacie?-spytał Franco ukrywając swoją zazdrość
O Oscarze-powiedziała Sara
Aha byłem u niego już się tak nie boi-powiedział Franco
To dobrze-powiedziała Sara
Pójde do siostry przepraszam-powiedział Alejandro odchodząc a Franco stanął na przeciwko Sary i spojrzal na nią
Kochanie chyba nie jesteś zazdrosny?-spytała Sara
Ja zawsze będę o ciebie zazdrosny-powiedział Franco
Przecież Alejandro to twój przyjaciel-powiedziała Sara
Ale też playboy-powiedział Franco
Oj Franco-powiedziała Sara
W drugim końcu korytarza Juan rozmawiał z Carmen on jej bardzo się podobał ale i jemu Carmen nie pozostała obojętna mimo to bardzo kochał Norme i nie zamieżał jej zdradzać.
Ile lat już jesteście małżeństwem?-spytał Carmen
11-odparł Juan
Napewno jesteście w sobie bardzo zakochani-powiedziała Carmen
Wiele musieliśmy przejść by być razem nasza miłość jest tak wielka że nigdy się nie skończy-powiedział Juan
Odc.339
Nadszedł dzień na który wszyscy czekali Oscar miał zdejmowane bandarze wszyscy się denerwowali.
Powoli otwieraj oczy-powiedziała Carmen Oscar jej posłuchał i powoli otwierał oczy uśmiechnął się kiedy zobaczył wreszcie jako pierwszą Jimene
Jesteś coraz piękniejsza czarnulko-powiedział Oscar Jimena aż zaniemówiła podbiegła do męża
Ty widzisz!-krzyknęła
Widze nareszcie widze!-cieszył się Oscar po chwili wszyscy przytulili się do niego byli szczęśliwi że Oscar znowu widzi
2miesiące później...
Czas dla mieszkańców hacjendy był szczęśliwi przynajmniej oni tak myśleli,Gabriela wrócila z mężem z podróży poślubnej była bardzo szczęśliwa z Fabriziem. Normie coraz bardziej podobał się Victor ojciec Juana a Victor coraz bardziej kochał Norme Carmen coraz bardziej kochała Juana a Alejandro coraz bardziej kochał Sare. Oscar i Jimena byli bardzo szczęśliwi.Norma spotkała się w kawiarni z Emilce która wróciła z Londynu
Ciesze się że cie widze-powiedziała Norma
Ja także-powiedziała Emilce
Jak Denis?-spytała Norma
Denis nie długo się żeni-powiedział Emilce
Jak to ile on ma już lat?-spytała zdziwiona Norma
21-odpowiedziała Emilce
Jak ten czas szybko leci-powiedziała Norma
A twoje urwisy ile już mają?
Juan David ma 12lat Juan 10lat a Libia 8lat-powiedziała Norma
No to Juan David nie długo przyprowadzi do domu dziewczyne-powiedziała Emilce
O na to jeszcze poczekajmy-powiedziała Norma
Jak ci się układa z Juanem-spytała Emilce
Dobrze-odpowiedziała Norma
Tylko ty?-zdziwiła się Emilce
Powiem ci prawde kocham Juana,ale podoba mi się jego ojciec Victor-powiedziała Norma
Co?-zdziwiła się przyjaciółka
Victor jest takim przystojnym mężczyzną-powiedziała Norma
Tylko nie zrób głupstwa-powiedziała Emilce
Nie martw się nie zrobie-powiedziała Norma
Odc.340
Nagle do restauracji w której byli Norma i Emilce przyszedł Juan i usiadł
Spójrz tam jest Juan-powiedziała Emilce a Norma się odwróciła
No tak skąd wiedział że tu będę?-zdziwiła się Norma wstając i podchodząc do męża dodała-Cześc kochanie
Norma?Co tu robisz?-spytał Juan
Jestem tu z Emilce a ty?-spytała Norma
Ja...przyszedłem tu żeby porozmawiać z ojcem-powiedział Juan
Nareszcie-powiedziała Norma
Wiem byłem uparty-powiedział Juan
I to jak-powiedziała Norma
Wracaj do Emilce troche się denerwuje-powiedział Juan
Widze-powiedziała Norma
Może nie powinienem tu przychodzić-powiedział Juan
Nawet tak nie mów to dobra decyzja-powiedziała Norma i nagle do restauracji wszedł Victor zaniemówiła na jego widok no cóż bardzo jej się podobał
Cześć Juan-powiedział Victor
Witaj tato-powiedział Juan
O witaj Normo przyszłaś z Juanem?-spytał Victor
Nie...jestem tu z przyjaciółką-powiedziała Norma i dodała-Nie będę wam przeszkadzać-i poszła do Emilce a Victor usiadł
Widze że moja żona wpadła ci w oko-powiedział Juan
Ależ skąd-skłamał Victor bardzo kochał swojego syna i nie chciał mu mówić prawdy o tym co czuje do Normy.
I co jak ci się podoba mój teść?-spytała Norma
Jest przystojny,ale Juan jest od niego przystojniejszy-powiedziała Emilce
Obaj są tacy sami-powiedziała Norma
Do czego dążysz?-spytała Emilce
Wybacz Emilce ale to już moja sprawa-powiedziala Emilce
Chcesz rozbić swoje małżeństwo?-spytała Emilce
Juan nie musi o niczym wiedzieć-powiedziała Norma
O czym?-spytała Emilce
Ja i Victor spotykamy się od tygodnia-powiedziała Norma
Czy wy...-niedokończyła Emilce
Nie nie spaliśmy ze sobą jeszcze nie-powiedziała Norma
A zamieżasz pójść z nim do łóżka?-spytała Emilce
A dlaczego nie?-powiedziała Norma
Na miłość Boską masz męża i trójke dzieci-powiedziała Emilce
No i-powiedziała Norma Emilce była zdumiona zachowaniem Normy Norma nigdy tak się nie zachowywała no raz kiedy spotykała się z Juanem po kryjomu
Odc.341
Byłem u Ricarda-powiedział Victor
I co?-spytał Juan
Chce się z tobą zobaczyć-powiedział Victor
Ze mną?Po co?-spytał Juan
Ricardo bardzo się zmienił prosił mnie o wybaczenie-powiedział Victor
Naprawde się zmienił?-zdziwił się Juan
Tak-odpowiedział Victor
No to może razem do niego pójdziemy-powiedział Juan
Ja już byłem lepiej ty idź-powiedział Victor
Dobrze pójde do niego-powiedział Juan
A jak tam twoje małżeństwo?-spytał Victor
Wspaniale nam się układa z każdym dniem coraz bardziej kocham Norme-powiedział Juan
To dobrze w małżeństwie miłość jest najważniejsza ale nieodwzajemniona jest najgorsza-powiedział Victor
To prawda ale Norma i ja bardzo się kochamy-powiedział Juan
Wiem-odpowiedział Victor
Nadszedł wieczór...
W hacjendzie Reyesów wszyscy spali było późno Norma wstała nie budząc Juana ubrała się i wyszło po cichu miała spotkanie z Victorem który czekał na nią przed hacjendą kiedy wsiadła zobaczyła to Marisa ze swojego okna była bardzo zdziwiona dlaczego Norma umawia się z Victorem o tej poże
Juan śpi?-spytał Victor
Tak dokąd jedziemy?-spytała Norma
Jedziemy na kolacje do mnie-powiedział Victor
Do hotelu?-spytała Norma
Tak-odpowiedział Victor
Dobrze-powiedziała Norma i odjechali Marisa wyszła z hacjendy
Dlaczego Norma odjechała z Victorem i po co??-dziwiła się Marisa.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|